anarchizm na wikipedii
 
WOKӣ MORALNOCI MIESZCZASKIEJ

DEFINICJE

Pojcie mieszczastwa jako warstwy spoecznej ju na samym pocztku nastrcza trudnoci, jest bowiem niejednorodne i bardzo pojemne. Czy mieszczastwo to buruazja? Czym w takim razie jest drobnomieszczastwo? Jako, e w pracy niniejszej posugiwa si bdziemy gwnie zmodyfikowanymi kategoriami marksowskimi, zdefiniujmy na pocztek buruazj jako najbogatsz klas posiadajc rodki do produkowania towarw, proletariat jako klas produkujc owe towary, drobnomieszczastwo za jako warstw pomidzy nimi dwiema, posiadajc wasny, drobny interes. Bd to wic rzemielnicy, kupcy. Moemy pokusi si jeszcze o ustawienie w tym szeregu grupy spoecznej, ktr w Polsce zwiemy inteligencj, a wic nauczycieli, urzdnikw, niszych szczeblem wojskowych i duchownych, wolne zawody: prawnikw, lekarzy, dziennikarzy i artystw.

MODELE

"Czasem ze sowem bourgeois kojarzy si dobrobyt i uycie, kiedy indziej niezmordowana praca i wyrzeczenie, przy czym trudno si dopatrzy jakiej uwarunkowanej spoecznie prawidowoci w historycznym rozwoju tego pojcia". ( Maria Ossowska, Moralno Mieszczaska, Polska Akademia Nauk, Wrocaw 1985, s.17.)

Przyjrzymy si teraz cechom "mieszczanina idealnego" na podstawie dwch historycznych postaci Franklina, Defoe i jednej postaci fikcyjnej Robinsona Cruzoe. Mona umownie przyj, e mieszczuch zyskuje sw donios rol w czasach Rewolucji Francuskiej kiedy to definitywnie zepchn arystokrat z piedestau uprzywilejowania, a przynajmniej stan na nim obok niego, chcc go prdzej czy pniej stamtd zrzuci. Wczeniej etos pracowitoci, tak charakterystyczny dla drobnomieszczastwa by czym nieznanym. Uwag przykuwaa raczej klasa "prniacza" skadajca si z wyszych stanw i praktykowane przez nie ostentacyjne prniactwo - praca bya czym upadlajcym, czym czym zajmoway si stany nisze. Rycerstwo, a pniej ziemiastwo nie musiao oszczdza, a o jego statusie decydowao wanie wydawanie majtku, nawet wedug maksymy "zastaw si a postaw si".

Etos jaki stara si zbudowa wok siebie Franklin oparty by na doskonaleniu siebie i swego otoczenia. Wszystkie jego zasady moralne cechuje utylitaryzm - zasada uytecznoci - nie warto zajmowa si zajciami nie przynoszcymi adnego poytku, wszak czas to pienidz. Cnota polega tu na zdobyciu majtku poprzez wasn pracowito i oszczdno, ten bowiem kto jest biedny nie moe y uczciwie. Jak wida warto czowieka mierzona bya tym czy paci swe zobowizania w terminie. Franklin mierzy wszystko miar pienidza. Dawa te rady modym kapitalistom - "pienidz rodzi pienidz", podkrelajc, e nie chodzi o to by ciua grosz do grosza, ale eby obraca kapitaem! Jako, e nasz moralista nie odziedziczy adnego majtku, twierdzi, e kady powinien dochodzi do wszystkiego dziki swym zasugom, a nie tytuowi. Stara si zarazi swym kultem pienidza innych mawiajc "Tylko pienidz sodszy jest od miodu" (Maria Ossowska, dz. cyt. s.90.)

Jake typowy dla uksztatowanego pniej drobnomieszczastwa by stosunek tego myliciela do kobiet - ona winna zaj si domem, rodzeniem i wychowywaniem dzieci.

Defoe opisujc idea kupca wychwala rol spoeczn jak ten peni, argumentujc, e handel stanowi o potdze mocarstw wicej ni podboje. Warunkami bycia cnotliwym s take, obok posiadania bogactwa i pracowitoci, nie wdawanie si w polityk i odpowiednie traktowanie pracownikw:

"Musz si opowiada gdzie wychodz i z kim przestaj. Winni by w domu o 9 wieczorem. Trzeba im dawa jak najmniej sposobnoci do grzeszenia"

Dobry kupiec powinien wyrzec si zbytku i kosztownych przyjemnoci, ktre dawa ma raczej ycie rodzinne. Warto by uczciwym, przecie zapewnia to tak przydatne w interesach zaufanie i duy kredyt. Jest to jednak uczciwo specyficzna, podlega bowiem reguom handlu - dopuszczalne jest, na przykad danie od klienta wyszej zapaty ni warto towaru- tak by mc si pniej targowa, czy uywanie retoryki zachwalajcej towar, reklamy. Natomiast za niedopuszczalne uzna Defoe obnianie cen towaru poniej wartoci zakupu, jako e suy to tylko najbogatszym, szkodzc reszcie kupcw. Prno szuka tej zasady moralnej w dzisiejszym biznesie, a typowym przykadem jej amania jest dziaalno supermarketw.

Robinson Cruzoe, bohater stworzony przez Defoe, jest ucielenieniem cnt drobnomieszczaskich. Rozbitek na bezludnej wyspie, ktry do wszystkiego dochodzi sam sta si wyrazicielem aspiracji mieszczaskich szlachty XVIII wieku. By przey musia y zgodnie ze wszystkimi wymienionymi wyej cnotami mieszczaskimi: pracowitoci, oszczdnoci, cierpliwoci. Kumulacja kapitau powodowaa wzrost komfortu jego ycia i "uszczliwiaa" go mamy wic tu ju pierwsze oznaki, e w przyszoci to konsumpcja a nie oszczdno bdzie cnot gwn drobnomieszczanina.

KRYTYKA

Krytyk moralnoci mieszczaskiej do schematycznie rozpoczniemy od scharakteryzowania zarzutw jakie stawia drobnomieszczastwu Marks. Dzielc spoeczestwo na klasy zauway, e drobnomieszczastwo zawieszone jest midzy proletariatem a buruazj jako klas najbogatsz i posiadajc najwyszy status spoeczny i polityczny. Abstrahujc od nieaktualnoci teorii walki klas (o czym bdzie jeszcze mowa pniej) taki stan rzeczy sprawia, e warstwa ta jest niestaa w swych deniach, kierujc si gwnie swym partykularnym interesem - jeli ma to jej przynie korzyci, popiera proletariat w jego deniu do emancypacji. Jeli za interes staje si zagroony, na przykad poprzez moliwo nastpienia rewolucyjnych przemian, staje si podpor reakcyjnych si buruazji. To zawieszenie midzy dwoma antagonizmami buduje u drobnomieszczastwa poczucie ponadklasowoci, sprawia, e warstwa ta czuje si wyrazicielem zotego rodka rozwiza politycznych, dc jedynie do pokojowych reform, co w rzeczywistoci hamuje postp spoeczny. Marks czsto obrazowa to przykadem anarchisty Proudhona, ktry by dla niego pseudo- rewolucjonist - "maym burujem", a jego wizja zniesienia pastwa, i zastpienia go wolnymi federacjami wytwrcw, miaa by tylko przykrywk dla walki o interesy drobnomieszczastwa. Nie wdajc si tutaj w zawie relacje anarchizmu i komunizmu (np.: rozpad I Midzynarodwki) warto moe zaznaczy, e wanie ignorowanie anarchistycznej krytyki pastwa przez wyznawcw marksizmu byo jedn z przyczyn przemiany ideaw ruchw robotniczych w ponur sowieck rzeczywisto.

Drobnomieszczastwo podlega krytyce za swj liberalny indywidualizm ktry prowadzi do egoizmu. W spoeczestwie buruazyjnym rzdzonym zasadami ekonomi-politycznej, pienidz staje si najwysz wartoci, narzdziem oceniania ludzi. Spoeczestwo takie to obraz zatomizowanych jednostek, ktre, jak pokaza Fromm, wol ucieka od wolnoci, zostawiajc j wraz z ze sw odpowiedzialnoci autorytetowi, pastwu, czy towarowi.

Horkheimer, przedstawiciel Szkoy Frankfurckiej charakteryzowa epok mieszczask jako t, ktra doprowadzia w swym dialektycznym zaprzeczeniu do faszyzmu. Liberalizm u swych pocztkw charakteryzuje racjonalno - wiara w postp, nieograniczone moliwoci doskonalenia si czowieka, poznawania i przeksztacania wiata, w pewno, e rzdy rozumu stanowi bd stay progres. Praktyka spoeczna kapitalizmu z pocztku XX wieku ukazuje rozdwik midzy hasami liberalizmu a rzeczywistoci, ktr Horkheimer charakteryzuje po prostu jako panowanie pienidza. Mieszczaski indywidualizm, stworzy egoist wiadomego e "...sukces w oka mgnieniu moe przeobrazi si w porak, a nieszczcie nie stanowi wyjtku tylko norm...". (Halina Walentowicz, Wizerunek epoki mieszczaskiej we wczesnej twrczoci Maxa Horkheimera, w: Edukacja Filozoficzna nr 29, s.380.)

Wszelka komunikacja w spoeczestwie buruazyjnym jest transakcj, co prowadzi solipsystyczn jednostk do uwiadomienia sobie, e jest doskonale wymienialna na inn. Ta alienacja rodzi flustracj i strach, jest polem do poszukiwania trwaego oparcia - autorytetu. Horkheimer modyfikuje tu pojcie alienacji, dotyczy ona nie tylko do pracownikw fabryk, ale z rwn si podporzdkowuje rzemielnikw czy kupcw - mieszczastwo. Dynamika ekonomiczna sprawia, e wolny rynek przedsibiorcw ustpuje dyktatowi korporacji i monopoli.

"Moliwe doskonae dostosowanie podmiotu do urzeczowionego autorytetu ekonomii, jest zarazem form rozumu w rzeczywistoci buruazyjnej". (Halina Walentowicz, dz. Cyt., s.383.)

Jednostka spoeczestwa kapitalistycznego zmienia si wic z pana swego losu, ktry wasn prac moe osign szczcie i bogactwo, na jednostk o charakterze autorytarnym, godzc si na dyktat ekonomii w jej yciu, biern i poszukujc oparcia w jakim "duchowym przewodniku".

Pocztkowy indywidualizm mieszczaski ustpuje miejsca masowoci i powiceniu si jednostki dla ogu. Kultura oparta na humanizmie, ideaach Rewolucji Francuskiej i wierze w czowieka, w praktyce staje si swym zaprzeczeniem produkujc ludzi niezdolnych do ycia zgodnie z tymi ideami. Myl mieszczaska biorc swe pocztki z walki z autorytetem tradycji, warstw wyszych, zatacza koo dochodzc w swym rozwoju, czy raczej regresie do kolejnego autorytetu - faszystowskiego pastwa. Model ten mona zastosowa waciwie do kadego totalitarnego systemu polityczno-gospodarczego.

Powojenne losy krajw liberalnych przyniosy rewizj czci tez Marska. Kapitalizm obroni si przed wiatowymi rewolucjami, zmienia si struktura spoeczestwa. Weberowski idea mieszczaskiej oszczdnoci, zdegenerowa si w idea wszechogarniajcej konsumpcji. Jak ukazuje Marcuse, proletariat przesta by nonikiem rewolucji - wbrew Marksowi nie jest ju zainteresowany walk klas, a raczej zakosztowaniem mieszczaskiego dobrobytu. Buruazyjne "szczcie" osign mona teraz poprzez posiadanie coraz wikszej iloci dbr materialnych, autentyczna wolno schodzi tu na dalszy plan, waciwie bdc nieistotn, gdy caa wolno w tym typie moralnoci polega na wolnoci wyboru towarw i innych dbr konsumpcyjnych. Marcuse, krytykujc zwizki zawodowe za redukcj swych roszcze co do zmiany systemu na rzecz walki o zdobycze ekonomiczne w istniejcym systemie, zauwaa e klasy coraz bardziej uzaleniaj si od siebie. Rozczarowani polityk ZSRR i innych pastw realnego socjalizmu, teoretycy Nowej Lewicy roztaczali sw krytyk rwnie na te pastwa, doszukujc si w ich spoeczestwach podobiestw - podziau klasowego na biurokracj (establishment) , inteligencj(mieszczastwo), robotnikw. Wedug Marcusego w obu blokach tradycyjn racjonalno wypara racjonalno technologiczna - racjonalne jest to co wydajne, szybkie, nowoczesne, czowiek sta si rodkiem rozwoju technologii, ktra teraz staa si dla niego celem. Zniewolenie czowieka, agodzone przez konsumpcj jest obecnie bardziej wyrafinowane i subtelne, dziki temu stao si totalnym. Zintegrowany system, modelujc ludzi wedug jednolitych wzorw osobowych, stworzy czowieka jednowymiarowego - nie ma on moliwoci ucieczki w transcendencj, ktr zastpi represywny rozum technologiczny. Nie jest on zdolny do mylenia innymi kategoriami ni ekonomiczne, nie chce i nie jest zdolny wyobrazi sobie alternatywnej rzeczywistoci. Wyksztaci si jzyk jednowymiarowy, ktry pozbawiony jest funkcji komunikatywnej na rzecz impresywnej- komunikat nie przedstawia ju lecz interpretuje, nie dowodzi lecz opisuje, imituje, w kocu tworzy rzeczywisto. Sowo jest definiowane przez sw funkcj:

"Sprzeczno, swego czasu uwaana za gwne wykroczenie przeciw logice, jawi si teraz jako zasada logiki manipulowania" (Herbert Marcuse, Czowiek Jednowymiarowy, s.120.)

Marcuse ukazuje przykady z owego jzyka sprzecznoci: "konieczne podwyki", "wolna gospodarka" , "wygodny schron". Zapominajc o penych nazwach, ktre czsto maj inne znaczenie ni to wynika z penionej przez nie funkcji, stosuje si skrty: ONZ, NATO, SEATO, WTO.

Jako, e jak ju wspomnielimy klasa robotnicza zatracia sw rewolucyjno, krytycy Nowej Lewicy poszukiwali jej wrd grup, ktre nie korzystaj w peni z dobrodziejstw systemu i nie bdc nim w peni przesiknici, jako niezadowoleni chcie mog jego radykalnej zmiany. Zwrcono uwag na mniejszoci rasowe, kobiety (rodzcy si feminizm), artystw, bezrobotnych, homoseksualistw a w szczeglnoci na modzie zbuntowan przeciwko buruazyjnym wartociom swoich rodzicw. Rewolucja nabraa innego znaczenia, dowiadczenia krajw komunistycznych pokazay, e nie moe by to jedynie przewrt polityczny, bardzo szybko przeksztaca si on bowiem w rnego rodzaju dyktatury specjalistw od szczcia ludzkoci. Chodzio gwnie o przeksztacenie wiadomoci, ukazanie alternatywnych aspektw ycia i moliwoci jego oddolnej organizacji. Lewicowy ferment zaowocowa majem 68 roku, ktry oprcz swego politycznego wymiaru, by atakiem na skostnia moralno mieszczask, ktra ogarna swym powabem cae spoeczestwa.

Rewolta nie przyniosa oczekiwanych skutkw, jeli nie liczy zaistnienia na stae w kulturze opisywanych wyej mniejszoci. Ze wzgldu na naiwno rozwiza, dziaania partii komunistycznych i podlegych im zwizkw zawodowych, wewntrzne spory ideologiczne zakoczya si era pewnego stylu mylenia o wiecie. Zbuntowana modzie wywalczya sobie wczenie do kapitalistycznego wiata i uznanie jej za bardzo specyficzn grup konsumentw, ktrej bunt sprzedaje si rwnie dobrze jak proszek do prania. Nasta czas niedowierzania wszelkim pomysom na radykaln emancypacj ludzkoci, uznajc j za niemoliw, wykazujc e zawsze bd nami rzdzi struktury, e zmiana jest niemoliwa, bo ten kto ma o niej najlepsz wiedz bdzie mia po jej dokonaniu najwicej wadzy, e tekstualn rzeczywisto mona interpretowa na wiele sposobw, ale nie mona mie pewnoci co do obiektywnoci adnej z interpretacji. Wykazano w kocu, e idea liberalnej ironistki - zaakceptowanie rozdzielonego wyobcowania i zastanego kapitalistycznego status quo, bdzie w tej sytuacji najbardziej pragmatyczny.

Na tym tle postmodernistycznego koca historii i wszelkich ideologii ciekawie rysuj si koncepcje sytuacjonistw, ktre mimo, e zrodzone w latach szedziesitych, wyprzedziy znacznie swj czas, zapowiadajc niejako "ponowoczesno". Midzynarodwka Sytuacjonistyczna bya organizacj utworzon przez awangardowe grupy artystyczne , ktre do ironicznie przyjmujc t prowokacyjn nazw atakowali zarwno wiatowy system polityczny (rozpoznajc ZSRR jako pastwowy kapitalizm) jak i jego zbiurokratyzowanych przeciwnikw - trockistw, maoistw, czy anarchistw. Debord jeden z czoowych teoretykw ruchu wykorzystuje pojcie marksowskiej alienacji, maksymalnie je rozszerzajc:

"1. Cae ycie spoeczestw, w ktrych krluj nowoczesne warunki produkcji, zapowiada si jako gigantyczne nagromadzenie spektakli. Wszystko, co byo dotd przeywane bezporednio, oddalio si w przedstawienie."

Alienacja jest tu totalna, dotyczy nie tylko stosunkw produkcji, ale take konsumpcji, caego ycia jednostek, ktre stao si ogldanym, a nie przeywanym spektaklem. Oczywicie nie naley upraszcza i redukowa spektaklu do roli massmediw, ktre s jego najwyraniejszym przejawem, spektakl bowiem nie stanowi tylko zbioru obrazw, ale jest rzeczywist relacj midzy ludmi dokonywan za pomoc obrazw:

"... rzeczywisto wyania si ze spektaklu, a spektakl staje si rzeczywisty. Ta wzajemna alienacja jest istot i zarazem podpor obecnego spoeczestwa" (Guy Debord, Spoeczestwo Spektaklu, tum. Anka Ptaszkowska, Sowo/ Obraz Terytoria, Gdask 1998, s. 13.)

Tautologiczno spektaklu przejawia si w tym, i jest on zarazem rodkiem jak i celem dla samego siebie, jego totalno dosiga take jzyka w ktrym si go opisuje:

"11. eby obj spektakl - jego formowanie si, funkcje, a take siy mogce spowodowa jego rozkad - trzeba sztucznie wydzieli jego nierozczne skadniki. Analizujc spektakl, mwi si w pewnej mierze jzykiem samej spektakularnoci i wkracza tym samym na teren metodologiczny spoeczestwa, ktre wyraa si w spektaklu. Ale spektakl to nic innego ni sens totalnej praktyki ekonomiczno - spoecznej jej porzdek dzienny" (Guy Debord, dz. Cyt., s.13.)

W pocztkach kapitalizmu Debord doszukuje si przejcia od postawy "by" do "mie", za wspczesny spektakularny kapitalizm stanowi, wedug niego przejcie od "mie" do "wydawa si". Im wicej widz spektaklu kontempluje tym mniej yje; traci swe rzeczywiste ja, sw rzeczywist egzystencj, godzc si na rozpoznanie swych potrzeb "w obrazach dominujcych potrzeb". Nie dokonuje on adnych wyborw, to spektakl mwi za niego bdc reprezentacj spoeczestwa. Sytuacjonici nie tylko opisywali spoeczestwo w spektakularnych kategoriach, ale wierzyli take w moliwo zniszczenia go dziki zastosowaniu metody dtourment, odwracania sytuacji, polegajcej na swobodnym, samodzielnym stwarzaniu bd redefiniowaniu sytuacji, a nie tylko rozpoznaniu ich w kategoriach filozoficznych czy socjologicznych. Odwracanie jest metod swoistej zmiany kontekstu spektakularnej sytuacji, odwrceniem jej w sposb, ktry pozwoli przey sytuacj, a nie tylko j oglda. Prostym przykadem mog by tu przerabiane przez nich komiksy, czy reklamy, lub udzia w wydarzeniach majowych i przejcie kontroli nad uniwersytetem na Sorbonie. Dla spektaklu najwikszym wyzwaniem jest skandal, od ktrego sytuacjonici nie stronili ogaszajc swym gwnym zajciem drive swoiste grupowe wasanie si bez celu. Ideaem ktry postulowali by homo ludens - cakowite zaprzeczenie moralnoci mieszczaskiej, czowiek ktry przemieni prac w twrcz, bd te i nie, zabaw. Nie rozwinli szczegowego projektu przyszego spoeczestwa. "Nie ma adnego sytuacjonizmu, istniej jedynie sytuacjonici". Debord wskazuje efemerycznie, e alternatyw dla spoeczestwa spektaklu moe by tylko wolne spoeczestwo oddolnych rad, dziki ktrym jednostki bd mogy na nowo podj odpowiedzialno za swe ycie, mogc decydowa.

Organizacja w wyniku poraki paryskiego maja, przeprowadzajc zreszt jej krytyczn analiz rozwizaa si na pocztku lat siedemdziesitych. Czy oznacza to tylko potwierdzenie postmodernistycznego koca wszystkich idei i utopii, z ktrych jeszcze jedna na szczcie okazaa si niewypaem? Niezakcone panowanie neoliberalnego modelu polityki, konsumpcji i moralnoci? Od 1996 roku jednoczy si ruch antyglobalistyczny, przez swych zwolennikw nazywany niekiedy ruchem "alternatywnej globalizacji" i cho wiele radykalnych organizacji odtwarza w swym wntrzu spektakl i panujce w nim warunki to uczestniczcy w ruchu potomkowie sytuacjonistw s przynajmniej wiadomi otaczajcej ich zewszd hipokryzji:

"Nikt nie przejmuje si nieistniejc mas bardziej ni buntujce si dzieci buruazji. Godzinami debatuj one nad sposobami osignicia "masowego rozgosu" dla swoich radykalnych idei, jakby wci istniaa jaka masa, ktrej mona cokolwiek gosi. Tymczasem spoeczestwo skada si z wielu rnych spoecznoci i jedynym istotnym pytaniem jest do ktrej z nich naleaoby dotrze. [...] Gbsza analiza pokae, i tzw. "og" - z myl o ktrym wikszo przebiera si na swoich demonstracjach - to przypuszczalnie odbicie wizerunku ich buruazyjnych rodzicw. [...] Aby cakowicie odci si od buruazji powinni raczej zachowywa si, wyglda i wysawia w jakikolwiek sposb, na ktry przyjdzie im ochota - nawet jeli prbuj promowa jaki polityczny cel, bowiem aden cel polityczny aktywistw w przebraniu nie moe by waniejszy ni pocztek walki o wiat, w ktrym ludzie nie bd musieli si przebiera aby traktowano ich powanie. Nie mona te usprawiedliwia tych pozbawionych pewnoci siebie ekstrawaganckich dzieciakw, ktre traktuj sw aktywno nie jako sposb na tworzenie wizi z innymi, lecz raczej jako sposb na wyrnienie si - w desperackim poszukiwaniu tosamoci uznaj one, e musz okreli si poprzez bycie w opozycji do innych. S one atwo rozpoznawalne po swej obudzie, pompatycznym okazywaniu politycznej poprawnoci, ostentacyjnym deklarowaniu si przy kadej okazji jako "aktywici". Polityczna aktywno to sfera niemal wycznie ich, a wyczno ma tu kluczowe znaczenie... dopki to bdzie trwa z pewnoci nie zmieni si ten wiat." (tytus)

  1. Debord Guy, Spoeczestwo Spektaklu, tum. Anka Ptaszkowska, Sowo/ Obraz Terytoria, Gdask 1998
  2. Dyskretny Urok Buruazji albo Tyrania Suszarki do Wosw, w: Ma Pariadka ?, 2001
  3. Eagleton Terry, Iluzje Postmodernizmu, Spacja, Warszawa 1998
  4. Midzynarodwka Sytuacjonistyczna, Lew Nog#7, Wyd. Ksika i Wiedza 1997
  5. Osssowska Maria, Moralno Mieszczaska, Polska Akademia Nauk, Wrocaw 1985
  6. Postmodernizm antologia przekadw, pod red. Ryszarda Nycza, Wyd. Baran i Suszyski
  7. Tokarczyk Roman, Etyczne Problemy Nowej Lewicy Amerykaskiej w: Etyka nr 17, PWN Warszawa 1979
  8. Walentowicz Halina, Wizerunek epoki mieszczaskiej we wczesnej twrczoci Maxa Horkheimera, w: Edukacja Filozoficzna nr 29